Misja na zimę: forma na +

W zdrowym ciele, zdrowy duch :-)

Czy tego chcemy, czy nie - szczera prawda... Można wydać miliony na kosmetyki liftingująco-matująco-wygładzające z olejkiem nawilżającym, poprawiające kontur twarzy... I nic. Najlepszym przykładem (i moją osobistą motywacją) jest moja mama, którą pozdrawiam. Ma 42 lata, z czego przynajmniej 1/2 upłynęłą jej na aktywnym spędzaniu czasu - od biegania (był i maraton!), rower, siłownie. Dla mnie pozostaje inspiracją, jak można się tak zakonserwować :-)

Córeczka niestety przez całe życie nie zaraziła się aż do takiego stopnia i stąd pora na zrzucenie opon zimowych po lecie. Albo raczej po ładnych paru latach.

Na grudniowy czas zaplanowane:


Serdecznie zachęcam do dołączenia!
Start 5.12.2013
Wyniki będą monitorowane na blogu raz w tygodniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz