O mnie

Co nieco o autorce bloga i jego tematyce

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że makijażem i sportem nie zajmuję się zawodowo - mój fach znacząco od nich odbiega :) Ściślej mówiąc przyszły fach. Czas mija mi na studiach prawniczych w Warszawie - i tutaj zaczyna się cała historia.

Od kiedy przeprowadziłam się do dużego miasta zrozumiałam coś, co w małej mieścinie umknęło mojej uwadze - mianowicie fakt, że wygląd i to, jak się prezentujemy, ma kolosalne znaczenie w niemalże każdym aspekcie życia. Poczynając od załatwienia sprawy w urzędzie, po oceny na studiach (niestety...). Mniejsza jednak o bzdety w stylu "kto mnie jak postrzega", "co Ania pomyśli o mojej sukience", "na pewno wyśmieją mój nowy kolor włosów" - najważniejsze jest poczucie własnej wartości i to, czy wyglądając tak jak obecnie, czujemy się pewnie.

Wiele osób wychodzi z założenia "Zrobiłabym coś ale". Nie ma ale. Robimy. Każda kobieta jest piękna, tylko nie każda potrafi to z siebie wydobyć zasłaniając się Alą. Ali nie lubimy - ale nie ma czasu, nie ma pieniędzy, nie ma dla kogo. 

Podstawową zasadą jest robić to dla siebie. Mamy jedno życie i należy je wykorzystać najlepiej jak się da - dbając o ciało, o nastrój, o schludne ubranie, dobrany makijaż, pokazujemy innym osobom, że mamy kontrolę. Wysyłamy komunikat, który pokazuje pani X w warzywniaku, że nawet idąc po ziemniaki jestem milionem dolarów :)

PS. Żaden ze mnie psycholog i uwierzcie, że sama chciałabym podpisać się pod wszystkimi podpunktami jako "odhaczone". Ale jestem tylko człowiekiem - chcę Wam jednak pokazać, że można o siebie walczyć prostymi metodami, kluczowa pozostaje tylko chęć. I bez Ali. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz